LANZAROTE - JAK DOJECHAĆ, GDZIE MIESZKAĆ, JAK ZWIEDZAĆ


📍Moje konto w serwisie wyszukiwania i rezerwacji noclegów pokazało mi wczoraj jak wiele opinii wystawiłam i byłam zaskoczona, że tak wiele podróży z booking za nami. A jest jeszcze przecież couchsurfing i airbnb, więc zbierając to wszystko razem pomyślałam sobie, że ostatnie lata spędzamy na walizkach :) 
Ale nie liczbą wyjazdów chciałam się tu chwalić, a podzielić praktycznymi informacjami :) Pomyślałam sobie o tym, czego ja sama szukam przed odwiedzenie nowego miejsca i postanowiłam, że ten post - poza rzecz jasna najważniejszym, czyli fotorelacją - będzie trochę technicznym podsumowaniem wypadu na Lanzarote. 

📍  Nie będę się rozpisywać o tej pięknej kanaryjskiej wyspie, bo przewodników i miejsc ją opisujących jest wiele. Wypunktuję to co według mnie najistotniejsze :)

  • Dla kogo jest Lanzarote. To naprawdę idealne miejsce dla osób, które nie szukają imprez do rana, a uwielbiają spędzać czas na łonie natury. Zacznijmy od plaż, których tu nie brak. Możecie wybrać kameralną lub miejską plażę, z czarną lawą lub białym piaskiem, otoczoną skalnymi falochronami lub z ogromną przestrzenią, idealną dla surferów. Ponieważ Lanzarote to tak naprawdę skupisko wulkanów, więc krajobraz jest ubogi w roślinność, ale bogaty w zróżnicowany teren, góry i wyżyny, a z uwagi na fakt, że wyspa od lat jest objęta nakazem zachowania spójności architektonicznej, nie szpecą jej wielkie kompleksy hotelowe, czy przemysłowe. 
  • Jak się tam dostać. Oczywiście najprościej wykupić gotową wycieczkę w biurze podróży, ale jest to też opcja najdroższa ;) Najtaniej dolecieć na wyspy można czarterem, polując na bilety z biur, którym nie uda się zapełnić samolotu. Mnie tym razem lot w obie strony wyniósł 529 zł. 
  • Noclegi. Poszukując ich przez serwisy, które wymieniłam na początku można znaleźć naprawdę fajne oferty. Rzuciłam właśnie okiem np. na booking i ceny za noc w sierpniu zaczynają się od 109 zł za pokój dwuosobowy. 
  • Zwiedzanie. W tym poście pominę najfajniejsze miejsca do odwiedzenia na wyspie, napiszę natomiast o tym od strony czysto logistycznej. Najdogodniejszą opcją jest wypożyczenie samochodu. W ciągu dwóch-trzech dni możemy na spokojnie, z licznymi przystankami na plażach i podziwiając mijane miejscowości zaliczyć niesamowitą objazdówkę. Szukając dobrej wypożyczalni aut przewertowałam naprawdę wiele stron, przeczytałam dziesiątki zatrważających opinii, aż w końcu trafiłam na jedną z najdłużej działających firm na Lanzarote i okazało się, że po pierwsze- nie pobierają złodziejskiego depozytu jako zabezpieczenia, nie oszukują i są  do tego konkurencyjni cenowo. Samochód dla dwóch osób zarezerwowałam jeszcze w Polsce przez stronę Auto Reisen. Wypełniłam formularz, dostałam odpowiedź i potwierdzenie i z wydrukowaną rezerwacją zgłosiłam się do ich biura, które mieści się na lotnisku. Pozytywną niespodzianką był brak pobierania depozyty, pomimo że w warunkach wskazano kwotę 100 euro. Koszt wypożyczenia 3 letniego Citroena C2 na dwa dni wyniósł mnie 41 euro. Auto wypożycza się w systemie tankowania- ile bierzesz tyle oddajesz, więc po wyjeżdżeniu (!) ćwierć baku paliwa dotankowałam za 10 euro i to był jedyny dodatkowy koszt wypożyczenia :) Nie polecam komunikacji miejskiej na wyspie do przemieszczania się pomiędzy miejscowościami- jest bardzo ograniczona i trudno byłoby wstrzelić się w godziny autobusów.
  • Opłaty. Do kilku najbardziej polecanych do zobaczenia miejsc mamy bilety. Można jednak kupić jeden bilet uprawniający do zwiedzenia kilku obiektów i tym sposobem zaoszczędzić kilka euro. Ponieważ nie opisywałam w tym poście odwiedzanych miejsc pozwolę sobie udostępnić link do oficjalnej strony turystyki na Lanzarote i tam znajdziecie najbardziej aktualne ceny :) Na miejscu nie ma opłat za poruszanie się droga, więc jedyny koszt to paliwo i bilety wstępu.
  • Jedzenie. Poza zakupami w marketach zostają nam mniejsze i większe bary i restauracje. Obiad dla dwóch osób z napojami i napiwkiem to koszt 15-20 euro. 
📍 W kolejnym poście postaram się przybliżyć Wam Lanzarote i miejsca, które bezwarunkowo trzeba tam zobaczyć :) Ściskam Was serdecznie!

La Geria- jedna z wielu urokliwych winnic, produkująca wyjątkowe białe wina.

Arrecife- nasza baza wypadowa. Plaże, knajpki, parki i wiele wyjątkowych miejsc, w których czas jak wiedziecie można spędzać bardzo aktywnie ;)

Rzut oka na lagunę sąsiadującą z El Golfo- tu wielobarwne skały z lawy kontrastują z całą paletą niebieskiego oceanu atlantyckiego.

Roślinność na Lanzarote jest wyjątkowo uboga, ale na każdym kroku widać ślady dbałości mieszkańców o tej niesamowity ekosystem. Jednym z takich miejsc jest Jardin de Cactus.

Kaktusowy ogród to zbiór prawie półtora tysiąca gatunków, który powstał dzięki inicjatywie "patrona" wyspy Cesara Manrique.

Niebo surferów! Na mapie zwiedzania wyspy absolutnie nie może zabraknąć wschodniego wybrzeża.

Skały, piaski i słońce. Surowa natura, której piękno możemy podziwiać na każdym kroku.

Fantazyjne formacje skalne, wyłaniające się niczym lodowce z morza lawy to niezapomniany widok.


PODOBNE POSTY

14 komentarze

  1. Za oknem jakoś tak niewyraźnie, a dzięki Tobie przeniosłam się w cudowne, słoneczne miejsca. Dzięki serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogę Was tam porwać choćby wirtualnie :)

      Usuń
  2. Też myśleliśmy o Lanzarote w tym roku, jednak to, że jest tam ocean nas zniechęciło a raczej moich chłopców, którzy snurkują i 70% wakacji są pod wodą. Wybraliśmy Cypr, jednak na pewno tam kiedyś zawitamy :) Piękne krajobrazy i widać, że podróżniczka zadowolona:)
    Pozdrawiam serdecznie-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dla mnie, fana nurkowania i snurkowania Lanzarote też nie było rajem, niemniej jednak warto obejrzeć to miejsce na ziemi, bo jest pełne innych atrakcji :)

      Usuń
  3. Te plaże i woda cuuudowności. Kaktusy imponujące. Garść praktycznych informacji bardzo przydatna, widzę że jesteś świetną organizatorką wypraw. Pozdrawiam, bawcie się ile wlezie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu! Serce rośnie, będę starać się jeszcze bardziej!

      Usuń
  4. Praktyczne podpowiedzi i super relacja. Zdjęcia podkreślają, że zdecydownaie warto tam się wybrać. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super relacja Olu :) Cudowne kaktusy. Widać po Tobie, że urlop się wam udał :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne zdjęcia, dawno nie widziałem tylu ładnych kaktusów :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia, fajnie, że urlop sie udał;-) Ostatnio tez pierwszy raz korzystałam z booking i nie zawiódł nas;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna wyprawa! Kaktusy zachwycające :)
    Dzięki za relację Olu.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia :) Zachęcasz i kusisz :)
    a ta 'wystawka' zabawek, to co to jest?

    OdpowiedzUsuń
  10. Na Lanzarote byłam tylko na jednodniowej wycieczce przy okazji urlopu na Fuerteventurze i czułam bardzo duży niedosyt. Uważam, że jest to wyspa wyjątkowa,w której udało się uchronić przed dzikim wysypem turystyki i zachować magiczny, kanaryjski klimat. Bardzo chętnie wybrałabym się tam jeszcze kiedyś.

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie prawa zastrzeżone © Pakuj się Misiu!